Siła wiedzy


 

 

 



 


 



 
 
 
 
 
Maj 2012
PnWtŚrCzPtSoN
 01
02
03
04
05
06
07
08
09
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
Kontakt     WSZIB Poznań | WSZIB Wrocław

Poznaj Absolwenta - Maciej Komański

Jestem zaprawiony w boju, czyli dlaczego nie mam w domu radia

Rozmowa z Maciejem Komańskim – absolwentem z 2003 r. studiów zaocznych na kierunku Administracja, specjalność: prawo i stosunki międzynarodowe; pracę licencjacką obronił u prof. Bogdana Koszela, dotyczyła ona roli Senatu w Polsce; obecnie jest dyrektorem działu promocji radia RMI FM


Michał Staniszewski: Pamięta Pan, co zadecydowało o wyborze WSZiB w Poznaniu?
Maciej Komański: Miałem kolegę, który kończył studia we WSZiB w Poznaniu, był wtedy na V roku, opowiadał mi dużo dobrego o Szkole i tak się zdecydowałem. Złożyłem papiery i do dzisiaj tego nie żałuję.

M. S.: Można przyjąć zatem, że marketing szeptany jest skuteczny. Jaki związek widzi Pan obecnie pomiędzy studiami a obecną swoją pracą w radiu, gdzie potrzebna jest głównie wiedza z zakresu marketingu?
M. K.: Nie ma bezpośredniego przełożenia, jednak wiedza zdobywana na wielu przedmiotach, które miałem na studiach, jest potrzebna do dziś i pomaga w pracy. Obok psychologii czy lektoratów wymieniłbym jeszcze możliwość rozwiązywania różnych administracyjnych zawiłości, problemów związanych z prawną stroną naszych umów z klientami. Wiedza sprawia, że nie czuję się w tych skomplikowanych kwestiach zagubiony.

M. S.: W jaki sposób dziś widzi Pan studia prowadzone w tamtych latach w trybie zaocznym w odniesieniu do studiów dziennych? Czy udawało się znaleźć czas na jakąś działalność dodatkową?
M. K.: Nie widywaliśmy się wyłącznie na wykładach. Istniało także życie towarzysko-kulturalne, chodziliśmy do kina, spotykaliśmy się w pubie. Rodziły się przyjaźnie, część z nich przetrwała do dziś. Nadal do siebie piszemy, utrzymujemy kontakt, choć oczywiście brakuje czasu na spotkania bezpośrednie.
To, że ludzie wtedy decydowali się na studia zaoczne, i decydują się nadal, wynika z różnych rzeczy. Pracodawcy bardzo cenią sobie przygotowanie zawodowe, podjętą w czasie studiów pracę, a dyplomy w świetle polskiego prawa są tak naprawdę równoważne. Z mojej perspektywy zawodowej mogę powiedzieć, że studia zaoczne mogą lepiej przygotować do pracy niż studia dzienne. Mówiąc kolokwialnie: człowiek jest bardziej zaprawiony w boju.
Starając się o pracę po studiach, nigdy nie usłyszałem pytania o tryb skończonych studiów.
A zasada jest prosta: łatwiej znaleźć pracę, ucząc się tylko w weekendy, niż uczyć się przez cały tydzień i znaleźć pracę na weekend. Wiadomo, że wiedza połączona z możliwością jej sprawdzenia w konkretnych sytuacjach daje większe szanse na zdobycie pracy, dostarcza pewności w kontakcie z pracodawcą. Pracodawca widząc człowieka z doświadczeniem zdobytym już podczas studiów, chętniej przyjmuje go do pracy. Wiedza bez praktyki przestaje wystarczać.
Można powiedzieć, że studenci zaoczni wychodzą z cienia, zawsze byli „ubogimi krewnymi” studentów studiów dziennych. Ja sam zawsze czułem się połnoprawnym studentem.
Bardzo ważną sprawą jest też – zwłaszcza w mojej pracy – umiejętność nawiązania kontaktu z ludźmi, prowadzenie rozmów z osobami na eksponowanych stanowiskach, często z dyrektorami dużych firm, prezesami czy nawet z całym zarządem. Nie ma wtedy miejsca na zdenerwowanie, na jakieś błędy, trzeba wzbudzić zaufanie i osiągnąć cel. Tego nauczymy się tylko w praktyce, odbywając setki takich spotkań.

M. S.: Pracuje Pan w radiu. Charakter radia zmienił się w porównaniu na przykład z tym z połowy lat 80. Radio stanowiło wtedy często jedyną możliwość poznania ciekawej muzyki, zwłaszcza że puszczano całe płyty.
M. K.: Tak, dochodziło nawet do tego, że prowadzący audycję dawał wyraźny sygnał do rozpoczęcia nagrywania takiej czy innej płyty na naszych domowych magnetofonach.

M. S.: Te czasy jednak minęły, radio spełnia inną rolę, najczęściej informacyjną lub miłego tła podczas jazdy samochodem czy w pracy. Jak Pan sam widzi tę rolę?
M. K.: Trudno to ocenić jednoznacznie, ponieważ rynek radiowy w ostatnich latach bardzo się rozbudował. Działają stacje komercyjne, nastawione głównie na rozrywkę. Są też stacje, które próbują pełnić rodzaj misji kulturalno-edukacyjnej. Zapewne każdy znajdzie coś dla siebie, wybór różnorodnych stacji jest bardzo duży. Sam jestem zwolennikiem radia „mieszanego”, w którym znajdzie się zarówno trochę „gadania”, polityki, jak i dobrego grania.

M. S.: Czy słucha Pan radia po pracy, w domu?
M. K.: W samochodzie zawsze słucham radia, najczęściej konkurencji, w domu natomiast nigdy. Nie mam nawet odbiornika w domu.






Projekt i wykonanie: neoDIRECT

Biuro Rekrutacji
WSZiB w Poznaniu


tel. 61 835 15 11
fax 61 835 19 27
adres e-mail rekrutacja@wszib.poznan.pl

Gadu-Gadu: 8671322


Adres biura, godziny otwarcia.